Innowacje

5 „nowości” w bankowości elektronicznej, w które nie wierzę

3 Gru , 2013  

Ostatni rok obfituje w nowe rozwiązania w bankowości elektronicznej. Każdy bank wprowadzający na rynek „innowację” twierdzi, że jest rewolucyjna i zmieni podejście do bankowości elektronicznej. Czy tak na pewno jest? Czy przeciętny klient banku będzie z nich korzystać? Poniżej opiszę 5 dość nowych funkcji, które póki co nie spotkały się z większym zainteresowaniem ze strony przeciętnego Kowalskiego.

1. Płatności w supermarketach przy użyciu aplikacji mobilnych

Płatności mobilne to przyszłość i co do tego nie ma wątpliwości (chociaż zapowiedzi, że całkowicie wyprą karty są mocno przesadzone). Nasz rynek jest zdominowany przez dwie aplikacje, tj. PeoPay i IKO (wkrótce pewnie dołączy do nich iKasa). Obie świetnie się sprawdzają, jeśli chcemy pobrać gotówkę z bankomatu, jak jest natomiast, gdy chcemy zapłacić za zakupy w supermarkecie? O wiele gorzej… Kilka moich spostrzeżeń:

  • IKO nie działa na smartfonach, gdzie system operacyjny był ręcznie wgrywany – a że dotyczy to dużej liczby smartfonów (szczególnie tych z Androidem) to ten punkt uważam za istotny minus. PeoPay nie ma tej wady,
  • O ile wydajność aplikacji PeoPay jest znośna, to szybkość działania IKO pozostawia wiele do życzenia (średnia ocena użytkowników w sklepie Google to 2.3 – komentarz chyba zbędny) ,
  • Jeśli w momencie płatności w supermarkecie telefon ma słabszy zasięg i nie działa połączenie z Internetem, to niestety płatność nie jest możliwa… a za plecami ludzie w kolejce denerwują się, że „zamiast płacić, to grzebie w telefonie”. Ten punkt z pozoru może jest mało ważny, ale trzeba pamiętać, że wszędzie tam, gdzie sklepy są w podziemiach czy blaszakach płatność aplikacjami mobilnymi nie będzie działać.
  • Co do „user experience” aplikacji IKO nie można mieć zastrzeżeń, natomiast „kółko”, na którym został oparty mechanizm nawigacji w aplikacji PeoPay jest nieintuicyjne,

Powyższe nie oznacza wcale, że płatności przy użyciu aplikacji mobilnych nie mają przyszłości (bo mają wielką) a jedynie to, że aplikacje obecnie dostępne na rynku nie są dopracowane, a płacenie przy ich użyciu w supermarketach jest niewygodne. Z drugiej strony cieszy fakt, że gotówka jest wypierana przez karty i płatności mobilne.

2. Przelew na numer telefonu lub na adres e-mail

Oba te rozwiązania są innowacyjne, a samo wysłanie pieniędzy bardzo proste. Wystarczy wpisać numer telefonu lub adres e-mail. Oczywiście każdy z tych dwóch sposobów przelewania pieniędzy do znajomego ma pewne ograniczenia:

  • W przypadku przelewu na telefon odbiorca musi być posiadaczem smartfona, ciężko jest mi wyobrazić sobie wpisywanie pełnego numeru rachunku na tradycyjnym telefonie. Chociaż w przypadku smartfonów sprawa też nie jest prosta, bo trzeba z jakiegoś miejsca skopiować numer rachunku, a by go potem wkleić.
  • Przy przelewie na adres e-mail, tak jak z wysyłaniem każdej wiadomości e-mail, musimy znać dokładny adres e-mail odbiorcy,

Każde z tych rozwiązań jest bardzo wygodne dla wysyłającego, jak jest natomiast z odbiorcą? Dla odbiorcy jest to trochę bardziej skomplikowane (niewiele jest osób znających swój numer rachunku na pamięć). Poniżej ekrany złapane przy odbieraniu przelewu na telefon w serwisie mBanku:

Jak widać rozwiązanie bardzo ciekawe, ale wątpliwe by było stosowane przez przeciętnego użytkownika banku. Na chwilę obecną jest niszowe i raczej takie pozostanie.

3. Przelew do znajomego na Facebook’u

Rozwiązanie bardzo podobne do przelewu na telefon. Jest dostępne dla klientów mBanku, Alior Synca i niektórych klientów Getin Banku. Jak to wygląda w praktyce? Należy połączyć konto bankowe z kontem na Facebook’u , a następnie zaimportować kontakty. Potem przy wykonywaniu przelewu wystarczy już tylko wskazać odbiorcę. Dodatkowo można umieścić wiadomość, którą „znajomy” również odczyta. Poniżej kilka spostrzeżeń:

  • Jasnym jest, że nasz odbiorca musi mieć założone konto na tym portalu, w innym wypadku oczywiście nie ma możliwości skorzystania z takiego przelewu.
  • Nawet jeśli osoba, której chcemy przelać pieniądze ma konto na Facebook’u, ale nie mamy jej „w znajomych” to taki przelew również nie dojdzie do skutku.
  • Górne ograniczenie pojedynczego przelewu to 50 zł, jest też ograniczenie dzienne.
  • Użytkownicy obawiają się i będą obawiać o swoje bezpieczeństwo, zupełnie inne jest postrzeganie tradycyjnych banków, a inne serwisów społecznościowych – nawet jeśli rzecz dotyczy największego spośród istniejących serwisów społecznościowych.

Usługę jako pierwszy ponad rok temu wprowadził Alior Sync i aktualnie co miesiąc z tej opcji korzysta kilka tysięcy użytkowników. Sama liczba wygląda imponująco, ale patrząc na łączną liczbę klientów to jednak trzeba przyznać, że to dość mizerny wynik. Nie sądzę, żeby w kolejnych miesiącach było ich więcej – głównie z powodów opisanych powyżej.

4. System osobistego zarządzania finansami (PFM)

Duża część banków w swoich systemach transakcyjnych udostępnia systemy osobistego zarządzania finansami. O ile w przypadku mint.com czy kontomierz.pl jakoś to działa, o tyle w przypadku banków jest już gorzej. Ciekawy jest przypadek systemu zarządzania finansami w Alior Syncu, czyli konta, którego dość często używam:

Płatność za wiertarkę kupioną na Allegro system przypisał do kategorii… „Transport” do podkategorii „Transport publiczny & Taxi”… Oczywiście przypisanie do kategorii można zmienić, ale system powinien ułatwiać „zarządzanie” a nie dodawać pracy.

Jak już napisałem wcześniej bardzo duża część banków oferuje rozwiązania PFM, jednak żaden nie zrobił tego na tyle dobrze, aby znacząca część ich klientów chciała korzystać z tych systemów (chociaż na pozytywne wyróżnienie zasługuje „Menedżer Finansów” w Banku Millenium). Poniżej kilka generalnych uwag dotyczących systemów PFM:

  • klienci nie wiedzą jak skonfigurować narzędzie i zacząć korzystać (szczególnie w „nowym” mBanku to nie lada wyzwanie),
  • aby analizy generowane przez systemy PFM miały sens, trzeba na bieżąco kategoryzować wydatki, a to niestety zajmuje mnóstwo czasu,
  • jeśli nawet klient skonfiguruje system i na bieżąco będzie uaktualniał dane, to co dostanie na koniec? Analizę z informacją, że musi mniej lub bardziej ograniczyć wydatki… czy klient banku będzie zadowolony z tej informacji? Nie i dlatego prawdopodobnie porzuci korzystanie z PFM.

5. Grywalizacja

Jest to nowość, która zapoczątkował mBank w swoim nowym systemie transakcyjnym. mGra polega na zbieraniu nagród przy poznawaniu systemu. Przykładowo można dostać odznakę za zmianę nazwy rachunku.

Jest to „jakiś” sposób na to, aby klienci zechcieli zapoznać się z systemem, oczywiście powinni zostać do tego odpowiednio zachęceni… tutaj z odpowiedzią przychodzi wspomniana wcześniej „odznaka”, która poza tym że jest, to dla użytkownika nie ma żadnej wartości. System mBanku umożliwia w łatwy sposób podzielenie się informacją o zdobyciu odznaki ze znajomymi na Facebooku… Jest to na tyle infantylne, że swój komentarz zakończę w tym miejscu.

Podziel się:

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spodobała Ci się ta strona? Daj znać znajomym :)